Zwój Exsultetu
Jednym z bardziej oryginalnych zamówień jakie miałam w swojej karierze to zamówienie przez kantora zwoju Exsultetu. Średniowieczne zwoje Exsultetu to wyjątkowe rękopisy liturgiczne, które pełniły ważną rolę w celebracji Wigilii Paschalnej w średniowiecznej Europy.
Nazwa „Exsultet” pochodzi od pierwszego słowa łacińskiej pieśni Exsultet iam angelica turba caelorum, czyli „Radujcie się już, chóry anielskie niebios”. Ten śpiew do dziś wykonywany jest w czasie Wigilii Paschalnej, jednak obecnie jest to po prostu tekst odczytywany z lekcjonarza.
W średniowieczu Exsultet przyjmował formę długiego zwoju pergaminowego, zwykle od kilku do kilkunastu metrów długości. Zwoje te były starannie pisane ręcznie i często bogato iluminowane, ze scenami pasyjnymi, symbolami Chrystusa i motywami wielkanocnymi. Zwoje Exsultetu wykształciły pewne schematy ikonograficzne. Na początku często pojawiał się bogato iluminowany inicjał E, następnie ilustracja Baranka Bożego, Aniołów, lub przedstawienie Maiestas Domini, ilustracja śpiewającego kantora przed paschałem. Następnie mogła się pojawić ilustracja Kościoła – Ecclesii, Ukrzyżowanie, Zstąpienie do piekieł, miniatura z pszczołami i końcowa ilustracja, którą najczęściej było Zmartwychwstanie.
Zamówienie zostało wykonane na pergaminie o szerokości 35 cm i długości ok. 7 metrów, na które składało się 8 kawałków połączonych ze sobą pasów. Praca zajęła wiele miesięcy. Wykonałam osiem miniatur, które pojawiają się w tekście w miarę rozwijanego zwoju z pulpitu. Oczywiście ze względów praktycznych nuty i tekst zapisany jest tak, by kantor mógł je swobodnie czytać. Ale w miarę przewijania zwoju pojawiające się ilustracje śpiewający Exsultet widzi do góry nogami. To dlatego, że ilustracje były przeznaczone dla ludzi stojących przed kantorem, nie dla niego.
Jest to jedno z takich zleceń, które pojawiają się tylko raz. Ale kto wie, może jeszcze kiedyś ktoś zamówi zwój Exsultetu.



